Dziś się coś opłaca, jutro już nie. Zostają tylko ślady. W lesie też tak jest. I dziś o tych śladach.
Las co prawda to nie muzeum, ale są w nim miejsca gdzie można poznać odrobinę historii. Nie ma wśród nas osoby, która kiedyś nie ubrudziła się żywicą. Ta klejąca maź, trudna do zmycia, jest produktem drzew iglastych. Już w dawnych wiekach zbierali ją Fenicjanie, Egipcjanie i Grecy. Wykorzystywali do produkcji klejów, kitowania szczelin, a nawet do balsamowania zwłok. Współcześnie żywicę wykorzystujemy do produkcji kalafonii i terpentyny. Jednak od lat dziewięćdziesiątych jej nie pozyskujemy, ponieważ taniej robią to Chińczycy. Na naszych sosnach pozostały tylko spały żywiczarskie, to znaczy nacięcia na korze w kształcie litery V, dzięki którym zbierano żywicę. I stoją te sosny z obdartą korą jak relikty poprzedniej epoki, jakby za?spały na zmiany gospodarcze.













