Gdy się zaryzykuje kilka razy można dojść do mistrzostwa.
W zeszłym tygodniu dotknąłem tematu odnowienia lasu. Wiemy już, że może być sztuczne i naturalne. W wypadku odnowienia naturalnego pojawia się słowo, które właściwie tłumaczy wszystko. Chodzi o nalot. Dorosłe drzewa odpowiednio przygotowane przez cały zestaw zabiegów hodowlanych owocują to znaczy pojawiają się u nich szyszki. Z tych szyszek wysypują się nasiona. I one też jak bomby z nieba spadają na ziemię. To wszystko co z takiego bombardowania wyrośnie nazywamy nalotem. Dlaczego w wypadku odnowienia naturalnego jest ryzyko? A dlatego, że nigdy nie mamy stu procentowej pewności, że nasze nasionka wzejdą w odpowiedniej ilości i takiej formie, by powstał z nich nowy las. Odnowienie naturalne to już wyższa klasa leśnej sztuki. Wymaga wiedzy o lesie na poziomie mistrza! I takich mistrzów wśród leśników znajdziemy, bo jak przystało na odnowionych naturalnie, wielu z nich odziedziczyło wiedzę i pasję pod dziadach.













