Wcale nie trzeba jechać do Singapuru, czy Tajlandii by poznać Azjatki.
Dama ta przywędrowała do nas z południa. Pójdę tym tropem nawet dalej – przywieziono ją do nas siłą. Pochodzi z Azji mniejszej, wielbiciele wschodnich rysów pewnie krzykną ach te Azjatki. Najpierw jej urodą zachwycili się Fenicjanie, potem omotała Rzymian. Od nich trafiła dalej na północ Europy. W Polsce pojawiła się w trzynastym wieku. Dama dama czyli daniel. Jeleniowaty o porożu w postaci łopat. Na początku hodowano go w parkach, ale dziś po ucieczce na wolność stanowi część polskiej przyrody. W Borach tucholskich można go spotkać bez problemu. Jest mniejszy od jelenia szlachetnego. Latem ubarwiony jasno brązowo z białymi plamami, zimą ciemnobrązowy. Byki noszą dumnie poroże, nazywane łopatami.
jeleniowatych daniela często można spotkać osobniki albinotyczne to znaczy całe białe, ale i trafi się u niego melanizm czyli barwa czarna lub brunatna. No i można by było się tak zachwycać nad tą azjatycka damą, tylko po co skoro polki rządzą, tak samo w lasie jak i w domu rządzą ? POLKI!!!













