Można je spotkać przy drogach.
Ich niebieskie piórka na skrzydłach są specyficzne i wystarczy tylko wiedzieć, że to ?
Właściwie to już jest spakowana, dzieciaki ma odchowane i nic jej tu nie trzyma. Najlepiej było by lecieć za morze, bo tam pogoda dużo lepsza niż u nas, ale jeszcze tyle spraw do obgadania. Już pewnie domyślacie się, że chodzi o sójkę, bo to ona nigdy się wybrać do ciepłych krajów nie może. Pozwolę sobie drodzy słuchacze zwrócić uwagę na bardzo ważne zdanie: tyle spraw do obgadania. Sójka to po łacinie Garrulus glandarius, pierwszy człon tej nazwy garrulus oznacza gadatliwość. I to ma potwierdzenie w terenie. Żaden z naszych leśnych ptaków, że powiem kolokwialnie, tak się nie drze. Sójki są małżeństwem doskonale dobranym, mają wiecznie coś sobie do powiedzenia i tylko wszechpotężny dobór naturalny chyba spowodował, że on jest w stanie z nią wytrzymać. W podobnej sytuacji kilku moich kolegów nie wytrzymało i dziś wysyłam im kartki, oczywiście za morze.













