Trzeba mieć tylko mocno rozwinięty zmysł. Jaki?
Taki który nie pozwala spać! Ani w prawo, ani w lewo! Równo!
Jako ludzie uwielbiamy różne stany. Jedni robią wszystko by wylosować zieloną kartę, bo Stany Zjednoczone to dla nich szczyt marzeń. Inni namiętnie wprowadzają się w stan upojenia, gdyż jak mawia pewien aktor utożsamiany z symbolem maczo polskiego kina- Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Ja również pisząc dla państwa odcinki Na skraju lasu czasami muszę się wprowadzić w stan, do którego nikogo nie namawiam, ale mogę przyrzec - wszystko
w granicach rozsądku. A jaki stan najlepszy jest dla lasu?
O oczywiście dla lasu najlepszy jest stan równowagi. Ekosystemy leśne to żywe, skomplikowane układy, wzajemnych powiązań i oddziaływań, które wymagają zrównoważonej gospodarki. W dużym skrócie można powiedzieć, że wycinamy tylko tyle ile przyrośnie lub mniej, bo ciągłość istnienia lasu musi być zachowana. Nie stawiamy tylko na iglaste, bo liściaste są też bardzo ważne, a drzewostany monokulturowe są narażone na ataki grzybów i owadów. Owady, o których często mówię, że nie są pożyteczne, są także potrzebne. Współtworzą bioróżnorodność, dzięki czemu ekosystem leśny jest stabilny. Skrajne poglądy w tej sprawie wskazują tylko na niepoważny ? stan umysłu.













