Przynajmniej w lesie. Dziś o pewnym osobniku, który do wszystkich pasuje i jest wymarzony.
Marzeniem wielu z nas jest spędzić całe życie tą jedną jedyną lub tym jednym jedynym. Najlepiej jeszcze żeby był niepowtarzalny, żył jak najdłużej i przez całe czas jego wygląd się nie zmieniał. W leśnych ostępach jest to możliwe. Przy dobrych obserwacjach można znaleźć dwa gatunki które żyją, powiem to mocno wtulone w siebie. Jakie?
Gatunek drzewa jest obojętny, ale jego partner to bluszcz pospolity Hedera helix. Bluszcz jest cały czas niezmienny. Czy lato czy zima cały czas jest zielony. Jest jedyny, bo jest jedynym przedstawicielem rodziny araliowatych i jedynym pnączem zimozielonym w Polsce. Na dodatek żyje bardzo długo. Zwykle 200 – 300 lat, ale znane są osobniki o wieku ponad 700 lat. Zwykle przeżywa drzewo na które się wspina. A wspinać się może bardzo wysoko, bo nawet na wysokość
20 metrów. To musi być prawdziwa miłość, by tak długo być razem,
tym bardziej że żadna konsumpcja nie wchodzi w grę bo bluszcz jest trujący.














