Wybory coraz bliżej, trwa kampania, padają deklaracje i obietnice.
Jaki to ma związek z lasem, zapytacie. A ma, i to bardzo wyraźny. Ze skraju dostrzegam go bardzo dobrze. Przyszłość widzę – pracowicie. Bez względu na to kto będzie rządził, skład gatunkowy naszych drzewostanów zostanie zmieniony. Sosna straci palmę pierwszeństwa na rzecz lipy. I tu mi całkiem ładna deklaracja wyborcza wyszła. Zwróćcie uwagę. Sosna straci palmę na rzecz lipy. Cóż za głęboko polityczne, przepraszam przyrodnicze przesłanie. Ale wróćmy do meritum sprawy. Lipa będzie rządzić, bo takiej ilości lipy, jaką wciskają nam nasi politycy to nie widziałem i nie słyszałem dawno. Mocno martwię się o jelenie, bo do dziewiątego października trwa na nie polowanie. Najbardziej poszukiwane są te, które z pełną ufnością łykają jak młode pelikany, polityczną papkę. Wiem, że w stadzie jest bezpieczniej, ale ślepe podążanie za łanią prowadzącą zwaną licówką, może okazać się baranim pędem. Na koniec dla uspokojenia powiem: najważniejsze jest, że po wyborach będą rządzić fachowcy. Będzie lepiej czyli tak jak zawsze?do kolejnych wyborów.
Odcinek 70
Fachowcy
Wolna leśna abstrakcja na temat kampanii wyborczej.













