Zwierzęta i rośliny są wyliczone do każdej odrobiny energii i potrafią doskonale nią gospodarować. Tu nie ma miejsca na pomyłki.
Zachwycamy się pięknem naszej Polskiej przyrody. Nie ma w tym nic dziwnego, bo widok wspaniałej palety jesiennych barw potrafi przyspieszyć bicie naszego serca i wstrzymać nasz oddech. Jednak bardziej zapiera dech bezwzględna i wyrachowana polityka przetrwania, jaką można zaobserwować w przyrodzie. Jesień to dla roślin czas przygotowań do trudnego okresu zwanego Zimą. Coraz krótsze dni i niższe temperatury są sygnałem do zatrzymania pracy w roślinnych elektrowniach. W liściach zanika chlorofil i dzięki temu pozostałe barwniki mogą zaistnieć. Pojawia się żółty ksantofil i pomarańczowy karoten. Ponieważ transpiracja już się nie odbywa rośliny mogą pozbyć się liści, bo za ich pomocą wyparowuje ponad 80% wody. Składniki odżywcze odkładane są w tkankach. Czas kryzysu trzeba przetrwać. Słabi nie mogą liczyć na pomoc, no chyba że są z Grecji.













