Różne są sposoby zdobywanie przyszłych matek dla swoich dzieci. Jelenie robią to na rykowisku. A ludzie..cóż.
Niechybnie zbliża się jesień. Liście powoli tracą swój soczyście zielony kolor, a ich barwa uparcie zbliża się do brązu, purpury i złota.
I jak mówi piosenka jelenie gdzieś nad jeziorem sennie ryczą. Rykowisko dla jeleni to jakby takie ustalanie hierarchii. Byki nawołują się nawzajem, a potem jak przystało na prawdziwe samce walczą ze sobą o łanie. Im silniejszy byk tym większa szansa, że to właśnie jego dzieci urodzą się w przyszłym roku. Tu wszystko jest proste, słabi odchodzą z niczym. W naszym wypadku już tak łatwo nie jest. Jedynie Adam nie miał problemu, bo Ewa była jedna. No właśnie jeżeli była jedna to po co im było to jabłko? A dzisiejsi faceci? No możemy ich podzielić na kilka grup.
Macho to ten co ma czo pokazać, podobno na nich lecą babeczki najbardziej. Normalni faceci, co się na trudzą i na walczą ze sobą samym, a wynik czasami jest marny. Są jeszcze ci Metro, ale tych jest mało pewnie jeszcze siedzą pod ziemią. No i są jeszcze są ci co sobie poryczą. Nie nie poryczą jak jelenie, oni się poryczą, bo im nigdy nie uda się nic poderwać. Acha, może jakaś Ewa wytłumaczy mi o co chodzi z tym jabłkiem!!














