Jak to mówią: Głodnemu chleb na myśli, lecz z konsumpcją tego grzyba bym się mocno wstrzymał, choć w młodym wieku podobno się da.
Stoi zawsze dumnie, wyprostowany i sprężysty w każdej chwili gotowy, by rozsiać swe komórki rozrodcze. Natura wyraźnie nagradza tych, którzy się rozmnażają. Tylko oni mogą przetrwać wieczną walkę o byt. Prawo ewolucji mówi wyraźnie: tylko używane narządy rozrastają się, a nieużywane zanikają. On w swym rozwoju doszedł do perfekcji. Na początku jest malutki, ale potem okazale wyrasta i na białym trzonie rozwija się zielonkawo-brązowy kapelusz. Poczuć go można z daleka, bo maź, jaka pojawia się na jego wierzchołku zapachem przypomina padlinę. Zwabia nim padlinożerne muchy z całej okolicy. Owady swym aparatem gębowym zlizują jego sok i w ten sposób połykają zarodniki i roznoszą po okolicy. Po śmierci z ich ciał wyrastają nowe grzyby. Tak w skrócie wygląda cykl rozwojowy sromotnika bezwstydnego po łacinie Phallus impudicus, który swą nazwę zawdzięcza skojarzeniom. Zawsze lepiej znać prawdę niż dać się oszukać wyobraźni.














