No i przede wszystkim drapieżnik. W naszych lasach jest dla niego mało miejsca. Drogi i samochody to najwięksi jego przeciwnicy, bo rysie giną pod kołami. Tylko pomoc ludzi wpłynie na rozwój jego populacji.
Trochę dystyngowany i staromodny z bokobrodami jak Rzecki lub inny Wokulski, ale z drugiej strony jakiś ekscentryk, bo pędzelki ma na uszach. Ryś to kocur raczej skryty i lubiący duże kompleksy leśne. Na początku dziewiętnastego wieku wyrąb lasów i zajmowanie przez człowieka nowych terenów spowodowały że ryś zniknął z terenów na zachód od Wisły. Niestety jest go coraz mniej, dziś w Polsce występuje około 200 rysi. Zamieszkuje odludne tereny leśne. Możemy go spotkać w Bieszczadach, Puszczy Białowieskiej, a w Kampinosie prowadzone są prace których celem jest przywrócenie rysia naszym lasom. Program ten nazywa się born to by free i polega na przystosowywaniu rysi urodzonych w niewoli do życia na wolności. Rysią jest trudno znależć nowe tereny do życia. Ponieważ jest silnie terytorialny, samiec potrzebuje około 250 km kwadratowych, młode muszą migrować w poszukiwaniu miejsca dla siebie. Często takie wędrówki kończą się śmiercią pod kołami samochodów. Każdy z nas może pomóc rysiom, w końcu to fajne kociaki.














