Dobrym tego przykładem są sowy. Parę słów o tym czego nie widać, a co pozwala im być doskonałymi nocnymi łowcami.
Troszkę zmieniłem tytuł polskiego kryminału, ale doskonale on pasuje do dzisiejszej opowieści. Bohaterem jej będzie morderca doskonale przystosowany do swojego życia – puszczyk -najpospolitsza nasza sowa. Nocne pohukiwania tego ptaszka doprowadziły niektóre osoby do stanu w którym ich strach mógł zagrozić im samy. Puszczyk używa głosu do informowania pobratymców o swoim terytorium, a także głodne młode za pomocą głosu nawołują rodziców. Zdarza się tak ponieważ maluchy zanim zaczną latać już opuszczają rodzinne gniazdo, rodzice jednak muszą dostarczać ci ciągle pokarm. Puszczyki prócz tego że doskonale widzą nocą, to również doskonale słyszą. Budowa ich skrzydeł i piór jest tak perfekcyjna, że lecącego puszczyka po prostu nie słychać. Żywią się głownie gryzoniami, ale i ptaszkami nie pogardzą. Warto pamiętać by znalezione w lesie młode sowy pozostawić w spokoju, bo rodzice wciąż nad nimi czuwają mimo tego że nie są w gnieździe i jest to zupełnie naturalne.














