Skazaliśmy tego zwierzaczka niesłusznie i źle go kojarzymy! Przecież mamusia jest tylko jedna, a wina zawsze leży po dwóch stronach.
Długość jej ciała może dochodzić do 70 centymetrów, głowa w zarysie przypomina trójkąt, a grzbiet pokrywa zygzakowaty ciemny pas i występuje w trzech podstawowych wariantach ubarwienia. Może być brązowa, popielata lub czarna. Jeśli jeszcze dopowiem, że żonaci mężczyźni mamusię swoich partnerek utożsamiają z tym wężem to już wszyscy wiecie, że chodzi o żmiję zygzakowatą. A przecież podobieństwa trudno w tym wypadku się dopatrzeć. Bo żmija nigdy nie atakuje pierwsza, a wspomniany członek rodziny żony zawsze. Zygzaty agresor reaguje na ruch swojej ofiary, a mamusia zawsze ma najwięcej do powiedzenia, kiedy my pogrążeni w błogi spokoju, leżąc na kanapie, przy piwku staramy się obejrzeć mecz. Gad zapada w sen zimowy w październiku, a my możemy spodziewać się niezapowiedzianej wizyty w każdym momencie dnia i porze roku. Jad żmii wykorzystywany jest w celach leczniczych......hmm no to może wystarczy tych argumentów. Ja tam żadnego podobieństwa nie widzę. Pozdrawiam wszystkie teściowe.














