Jakże często oba te gatunki wiązane są ze sobą węzłem małżeńskim.
Utarło się gdzieś w narodzie, że jeleń i sarna to małżeństwo. On - czyli jeleń potężny z pięknym porożem na głowie, ona – sarna szczupła i zgrabna. Na kanwie tej miłości można byłoby stworzyć sielankową powieść. Jednak kołacze mi się po głowie proste pytanie. Dlaczego on waży ponad 200 kilogramów, a ona tylko 20? Jest tak dlatego, że sarna i jeleń to dwa różne gatunki. U jelenia – samiec to byk, samica łania, a młode to cielę. Preferuje duże kompleksy leśny, a na swoją ostoje obiera miejsca gdzie nie jest niepokojony przez człowieka. Sarna jest zdecydowanie mniejsza i delikatniejsza od jelenia. Jej samiec – kozioł lub rogacz – nie ma tak dużego poroża jak jeleń, a coś co wyrasta mu na głowie to parostki, zdecydowanie mniejsze i mniej rozbudowane. Samica to koza, młode zaś to koźlę. Sarna jest zdecydowanie częściej widywana na polach i łąkach podczas żerowania niż jeleń. Od dziś drogi słuchaczu, żaden jeleń ci nie wmówi, że sarna to jego partnerka, a gdyby chciał to niech poszuka innego jelenia.














