Przed tygodniem słuchaliśmy koncertu Rogera Watersa z 2000 roku, za tydzień relacja z najświeższego występu dziś także pozostajemy w klimacie Floydowskim. Jedank aby było ciekawiej pojawią się covery nagrań Pink Floyd, a także nie floydowskie kompozycje Watersa, Gilmoura i innych... Bedzie ciekawie, bo namieszamy w gatunkach muzycnych, reggae, rock, pop, a nawet ... ambient. Zapraszam.













