Nazbierało się parę ciekawych płyt, niektóre na tyle nieczęsto spotykane, że o ich istnieniu można w ogóle nie wiedzieć.
Oto one. Dominic Miller, najbardziej znany jako gitarzysta Stinga, na albumie Shapes siega po repertuar klasyczny, Bach, Beethoven, Albinoni...i Sting. Ciekawa płyta z "trochę inną" muzyką.
Jeszcze bardziej kolekcjinerską jest piosenka rogera Watersa - Hello (I Love You) z filmu The Last Mimzy, polecam wszystkim fanom.
Zaskoczeniem, ale już nie z kolekcjonerskeigo punktu widzenia a artystycznego, jest nowa płyta Briana Ferry´ego. Tytułową Olympią na okładce jest znana modelka Kate Moss, która dodatkowo dodaje uroku muzyce. Dlaczego jest ona artystycznym zaskoczeniem? Dlatego, że dawno Brian nie dostarczył nam tak dobrej płyty. Komu podobały się Avalon, Boys And Girls, temu i Olympia przypadnie do gustu. Oprócz top modelki muzyczny "top" reprezentują miedzy innymi : Marcus Miller, Phil Manzanera, David Gilmour...
Niespodziewaną muzykę serwuje nam Hank Marvin, muzyk legendarnych The Shadows, wspólpracownik Roya Orbisona, posiadajacy charakterystyczne, acz przyznają państwo nieco staroświeckie brzmienie. Na płycie Guitar Man siegnął po 15 przebojów z 4 dekad muzyki popularnej. Jest rockowo i jest popowo, wszystko w najwiekszej dbałości o szczególy wykonawcze z mnóstwem niespodzianek. W najbliższych tygodniach często będziemy po ten krążek sięgali.
Z archiwum Tonpressu dziś Republika - Kombinat/Gadające głowy.
I to prawie wszystko... ale ciąg dalszy nastąpi.














