Mieszkańcy regionu byliby w tej sytuacji skazani na wyjazdy do Słupska lub Lęborka. „Wpłynie to negatywnie na dostępność obywateli do sądu”, ocenia prezes Sądu Rejonowego w Chojnicach Marek Nadolny, a i oszczędności są według niego tylko pozorne.
Podobnie o planach likwidacji wydziału Sądu Pracy wypowiada się prawnik, dyrektor generalny Urzędu Miejskiego w Chojnicach Robert Wajlonis.
Sądu Pracy w Chojnicach chcą bronić radni miejscy. Na ostatniej sesji przegłosowali oficjalne stanowisko w tej sprawie, w którym wyrażają „zdecydowany i ostry sprzeciw wobec planów likwidacji wydziału”.
W ubiegłym roku chojnicki Sąd Pracy rozpatrywał ponad 330 spraw. W ciągu 11 miesięcy tego roku było ich ponad 400.














