Śmiałkowie na rowerach podróżują po Ukrainie. Przeczytaj ich najnowszą relację i zobacz zdjęcia.
Witamy,
Przesyłamy kolejne fotki. Jesteśmy w Chmielnicki. Po 20-godzinnej podróży w dusznym i gorącym pociągu, w którym temperatura dochodziła do 38 stopni dotarliśmy na zachodnią Ukrainę, gdzie przywitało nas "zimne" 20 stopniowe powietrze. Zaczynamy kolejny etap podróży.
Dodamy jeszcze, że na Krymie udało nam się zdobyć najwyższy podjazd tegorocznej wyprawy-752 mnpm, na odcinku 18 km, co przy palącym słońcu było dla nas nie lada wyczynem. Przejechaliśmy także wzdłuż najdłuższej na świecie linii trolejbusowej (79 km). Jak dotąd Krym był dla nas pechowy pod względem usterek, bo przebiło nam się 6 dętek i poszło kilka szprych, musieliśmy też szukać nowych pedałów. Mamy nadzieję, że kolejny etap będzie bardziej łaskawy pod względem awarii.




















