„Skazany za bycie Janikiem”
Wielu chciałoby już go widzieć za kratkami, a tymczasem on ciągle cieszy się wolnością i pisze kolejne odwołania.
Przypomnijmy, Janik został niedawno skazany przez chojnicki sąd na 7 dni aresztu za zakłócanie ciszy nocnej. Z wyrokiem się nie zgodził i wystąpił o jego pisemne uzasadnienie.
„Jest ono kuriozalne. Dostałem dwie kary: siedem dni aresztu i karę pieniężną. Ponadto wystarczyło oskarżenie poszkodowanej, mimo zeznań moich dziewięciu świadków, których sędzia uznał za niewiarygodnych”, twierdzi Mariusz Janik.
Dodatkową okolicznością przemawiającą według Mariusza Janika za tym, że został „skazany za bycie Janikiem” jest fakt, że od pewnego czasu wszyscy sędziowie sądu w Chojnicach gremialnie wyłączali się od prowadzenia jego spraw. Jednak ta o zakłócanie ciszy nocnej trafiła na miejscową wokandę.
„Widocznie postanowiono pokazać mi w końcu, kto tu rządzi”, ocenia Janik.
Skazany skandalista złożył już apelację od wyroku do Sądu Okręgowego w Słupsku. Terminu rozprawy jeszcze nie wyznaczono.













