Porywacze z Człuchowa będą odpowiadać z wolnej stopy
Trzej mieszkańcy Człuchowa: 47-letni Mirosław N.
Jak nam powiedziała prezes sądu Mirosława Dykier-Ginter, nie było przesłanek do uwzględnienia wniosku. Synowie Mirosława N. przyznali się bowiem do popełnienia przestępstwa i ujawnili okoliczności zdarzenia. Jeden z nich Krzysztof N. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze dwóch lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na 5 lat. Prawdopodobnie uczyni to także drugi z podejrzanych synów. Ich ojciec natomiast nie przyznał się do winy. Przypomnijmy, mężczyźni - właściciele zakładu mechaniki pojazdowej w Człuchowie - tydzień temu wywieźli za miasto i torturowali trzech nastoletnich praktykantów. Chcieli wymusić na nich przyznanie się do kradzieży elektronarzędzi. Ponieważ młodzi mieszkańcy gminy Człuchów nie przyznali się, każdego z osobna wywozili i dręczyli. Zmuszali ich do zdejmowania ubrań, zamykali w metalowych kontenerach i śmietnikach z odchodami zwierzęcymi i tam polewali wodą. Sami poszkodowani nie zgłosili się na policję. Doniesienie złożyła następnego dnia matka jednego z chłopców.
Zatrzymani przez policję człuchowscy mechanicy początkowo nie przyznawali się do winy. Tłumaczyli, że byli przekonani, iż to nastolatkowie okradli ich warsztat













