Toksyczny balkon człuchowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Pomorzanka”
Mieszkanka Człuchowa twierdzi, że remont jej balkonu wykonano niezgodnie z technologią.
Obecność toksycznych substancji potwierdziły badania wykonane przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Stężenie jednej jest kilkakrotnie większe od dopuszczalnej, a drugiej w ogóle nie powinno być w miejscu zamieszkania ludzi.
Terasa Coppa twierdzi, że instytucje, do których się zwróciła, a zwłaszcza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Pomorzanka”, albo w ogóle ją ignorują, albo lekceważą sprawę, która trafiła gdzieś na dno urzędniczych biurek. Złożyła więc zawiadomienie do prokuratury, zarzucając spółdzielni i wykonawcy remontu, że narazili jej zdrowie i życie.
Tymczasem prezes „Pomorzanki” Edmund Kuźmiński przyznaje, że firma, która wykonywała remont popełniła błąd i już poniosła tego konsekwencje. Ma też nadzieję, że sprawę wyjaśni dochodzenie prowadzone pod nadzorem człuchowskiej prokuratury.
Dodajmy, że Terasa Coppa napisała trzy pisma w tej sprawie do walnego zgromadzenia, które przekazało je do rozpatrzenia Radzie Nadzorczej i Komisji Rewizyjnej spółdzielni.













