Czy radny Tucholi łamie prawo?
Czy praca w komisji oświaty rady miejskiej i funkcja prezesa klubu sportowego to konflikt interesów? Tak uważa jeden z mieszkańców Tucholi, który poinformował o tym bydgoską rozgłośnię regionalną Radio PiK.
Sprawa dotyczy radnego Wojciecha Kocińskiego. Donos na niego skierował kilka tygodni temu pocztą elektroniczną jeden z działaczy tucholskiego PIS-u. Jego zdaniem radny nie powinien pracować w komisji oświaty i jednocześnie przydzielać dotacje klubom sportowym.
Radny Kociński całą sprawą jest oburzony. „To oczernianie mnie i mojego klubu, a jako radny nie mogę sobie na to pozwolić”:
Krzysztof Szulczyk, rzecznik prasowy Starostwa Tucholskiego, komentując sprawę w Radiu PiK, stwierdził, że takie zachowanie jest nieetyczne. W rozmowie z nami jednak jego opinia nie była już tak jednoznaczna: „Zarząd, mając do dyspozycji radców prawnych, zlecił im, żeby zbadali, dla dobra radnego, czy zasiadanie w komisji i opiniowanie nie jest niezgodne z prawem”.
„Wszystko jest zgodne z prawem, co zbadał zespół naszych radców prawnych” – powiedział starosta Piotr Mówiński













