W bytowskim pogotowiu często nie ma lekarza dyżurnego

Trzeba go ściągać z oddziału szpitalnego – alarmują pacjenci.

Pytają też, dlaczego karetka reanimacyjna jest wykorzystywana do zwykłego transportu. Do takich sytuacji dochodzi, ale tylko sporadycznie - wyjaśnia Zbigniew Binczyk, dyrektor Szpitala Powiatu Bytowskiego, na terenie którego funkcjonuje pogotowie. Jak zaznacza, zdarza się, że do godziny 15. 00 brakuje lekarzy. W takiej sytuacji lekarz który pracuje w poradni chirurgicznej zarówno w Bytowie jak i w Miastku obstawia dodatkowo karetkę typu „R”. Natomiast w godzinach popołudniowych nie ma już takich problemów, jedynie wtedy gdy któryś z lekarzy zachoruje i trzeba znaleźć zastępstwo. Wyjaśnia także, że w niektórych przypadkach zdrowotnych karetka typu „R” musi być obligatoryjnie użyta do transportu. Dotyczy to pacjentów kardiologicznych, po urazach lub udarach. W innych przypadkach do transportu chorych wykorzystywana jest karetka typu „T”

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno