Kontrowersje wokół fotoradaru Straży Gminnej w Starej Kiszewie

Naciąganie kierowców na mandaty, partyzantka i nieuczciwość – tak wielu kierowców ocenia działanie fotoradaru w gminie Stara Kiszewa.

Urządzenie, a zwłaszcza chowanie go w krzakach, budzi wiele kontrowersji. Statystyki pokazują jednak, że odkąd w gminie działa fotoradar, liczba wypadków zmalała o 75 proc. , natomiast przy najbardziej niebezpiecznych trasach na terenie gminy nie zginęła w wypadku ani jedna osoba. Kto w tym konflikcie ma rację? Zdaniem wielu mieszkańców, celem fotoradaru jest prewencja, a kiedy ten ukryty jest w krzakach, żaden kierowca nie zwalnia. Natomiast Józef Kaszubowski, komendant Straży Gminnej w Starej Kiszewie tłumaczy, że ich działania ratują życie uczestnikom ruchu drogowego. Ale upomniał strażnika, aby zaprzestał ukrywania sprzętu.
Fotoradar to dla gminy także niezłe źródło dochodu. W ubiegłym roku 5 tys. mandatów przyniosło gminie ok. 500 tys. zł. Pieniądze te przeznaczono głównie na remonty dróg

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno