Czy chojniccy policjanci biją i poniżają zatrzymanych?
<BR>Prokuratura Rejonowa w Słupsku prowadzi postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów z Komendy Powiatowej w Chojnicach.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wniósł mężczyzna, który twierdzi, że został przez funkcjonariuszy bezprawnie zatrzymany, a potem pobity i poniżony.
Do zdarzenia miało dojść w listopadzie ubiegłego roku. Według relacji chojniczanina, został on zaatakowany przez policjanta, gdy z bratem i kuzynem wracał w nocy do domu. Funkcjonariusz „wymachiwał pistoletem” i groził, że będzie strzelał. Po chwili nadjechały kolejne radiowozy i funkcjonariusze mieli rozdzielić mężczyzn, rzucić ich na ziemię i bić między innymi po nerkach.
Mężczyźni trafili w końcu do komendy, gdzie – jak twierdzi Andrzej W. - dalej był bity i poniżany. Jego zeznania ma potwierdzać obdukcja lekarska, którą wykonał następnego dnia. Lekarz z chojnickiego szpitala stwierdził u niego „bolesność okolic lędźwiowych”, „zasinienia w okolicy kończyn górnych i ucha” oraz „otarcia skóry na rękach”.
„Na razie prowadzimy postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o tym, czy w konsekwencji tego postępowania będzie można sformułować zarzuty”, poinformowała nas zastępca prokuratora rejonowego w Słupsku Renata Śniegocka.
Czy policjanci w Chojnicach rzeczywiście biją? „Nie jestem w stanie odpowiedzieć na tak sformułowane pytanie”- powiedziała w rozmowie z nami rzecznik prasowy KPP Chojnice Renata Konopelska.
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach trafiło inne zawiadomienie o rzekomym pobiciu dwóch mężczyzn przez tutejszych policjantów.
Tą sprawą również zajęła się prokuratura w Słupsku. Dane mężczyzny użyte w informacji zostały zmienione












