Gmina Chojnice chce zarobić na budowie elektrowni wiatrowych
<BR>„Chcecie stawiać wiatraki, zapłaćcie” – gmina Chojnice chce zarobić na budowie elektrowni wiatrowych przez prywatne firmy.
Do urzędu wpłynęły 4 pisma z wnioskami o przekształcenie terenów rolniczych na przemysłowe.
Ponieważ wnioski dotyczą około 50 lokalizacji, a możliwości techniczne istniejących linii energetycznych ograniczają ilość wiatraków, firmy będą musiały ze sobą konkurować. I właśnie tę konkurencję chce wykorzystać Gmina Chojnice.
„Rolnicy za dzierżawę terenu pod jedną elektrownię wiatrową mogą otrzymać około 20 tysięcy złotych. My spodziewamy się podobnych pieniędzy dla sołectw. Do końca lutego czekamy na konkretne propozycje od wnioskodawców”, mówi wójt Zbigniew Szczepański.
„Gdyby była tylko jedna firma to nie ma tematu, ale są trzy firmy rywalizujące o ten sam teren. My oczekujemy ofert dla sołectw, a jedna z firm energetycznych chce wspomagać nasze inicjatywy społeczne i kulturalne. (. ) Wyraźnie piszemy, że oferta kulturalna nas nie interesuje. Jak będziemy mieli pieniądze to łaski bez”- kwituje wójt.
Elektrownie wiatrowe, które być może powstaną w gminie Chojnice mają wysokość nawet 180 metrów. Produkują od 2 do 3 megawatów prądu, a śmigło takiego wiatraka kręci się z prędkością nawet 360 kilometrów na godzinę.












