Budynek PWSH „Pomeranii” czeka komornicza licytacja
<BR>Frontowy budynek tzw.
„Pomerania” ma problemy z uregulowaniem należności za remont elewacji budynku, choć, jak mówi kanclerz uczelni Mariusz Brunka, część zobowiązania już spłacono. Inwestycja została jednak źle poprowadzona – mówi kanclerz.
”My niestety ten proces inwestycyjny troszeczkę źle poprowadziliśmy. Nabywając tą nieruchomość zgodziliśmy się na to, że najpierw wyremontujemy część zewnętrzną obiektu, a później przystąpimy do adaptacji pomieszczeń wewnątrz” – tłumaczy kanclerz.
W ogłoszeniu o licytacji cenę wywoławczą budynku wyznaczono na 75% sumy oszacowania, czyli 4 mln 697 tys. 250 złotych. Osobno ma zostać sprzedany dawny ogród u zbiegu ulicy Wysokiej i Placu Niepodległości, również należący do „Pomeranii”.
Cena wywoławcza tego terenu została ustalona na 705 tys. 150 złotych.
Władze uczelni nie tracą jednak nadziei, że uda się porozumieć z wierzycielem. Także współzałożyciel szkoły, poseł Stanisław Lamczyk liczy, że do licytacji nie dojdzie.
Jak nam powiedział kanclerz Brunka, wykonująca remont firma nadal jest zainteresowana dokończeniem prac. Pieniądze na realizację dalszej części inwestycji mają pochodzić z funduszy unijnych.
„Pomerania” pozytywnie przeszła pierwszy etap starań o uzyskanie pieniędzy z tego źródła. Decyzja o ich przyznaniu ma zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodni.













