Brak chętnych – nie udało się zlicytować ośrodka „Dwa Serca” w Chrząstówku
Jest jeszcze szansa dla Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Dwa Serca”.
Wyceniony na 1 milion 100 tys. zł ośrodek komornik wystawił na sprzedaż po tym, jak była prezes stowarzyszenia Danuta Karkoszka zwróciła się do niego z wnioskiem o egzekucję zaległego wynagrodzenia. Należna jej kwota 43 tys. zł, to 1/4 całego zadłużenia „Dwóch Serc”. Członkowie stowarzyszenia byli oburzeni, bo ich zdaniem, to właśnie Karkoszka doprowadziła placówkę i organizację do upadku. Teraz otrzymali kolejną szansę i zrobią wszystko, by ją wykorzystać - zapewnia Irena Gawrońska, członek zarządu „Dwóch Serc”. „Nadal prowadzone są rozmowy z wierzycielami. Generalnie szukamy konkretnego sponsora, chcemy, żeby w ośrodku nadal była prowadzona rehabilitacja” – podkreśla.
Przypomnijmy - „Dwa Serca” były prekursorem hipoterapii dzieci z porażeniem mózgowym w Polsce, a rozwijający się ze społecznych zbiórek ośrodek zasłynął akcją charytatywną „Złotówka dla Chrząstówka”. W 2004 roku pożar zamienił ośrodek w ruinę, a stowarzyszenie zaprzestało właściwie działalności statutowej.
Obecna prezes Barbara Sagan twierdzi, że kłopoty zaczęły się od czasu, gdy na czele zarządu stowarzyszenia stanęła Danuta Karkoszka. Zamiast rozwoju ośrodka i terapii dzieci, mieliśmy tylko kłótnie i partyjne imprezy – mówi.













