Burzliwe obrady członków Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach
<BR>O tym, że w świetlicy chojnickiej Spółdzielni będzie gorąco wiadomo było wcześniej.
W związku z tym na zebraniu zjawiło się ponad stu członków spółdzielni, którzy chcieli patrzeć na ręce głosującym. Okazało się jednak, że mogą oni wejść do świetlicy, bo wejścia pilnowali ochroniarze wynajęci przez zarząd. Na miejsce wezwano także policje, ale funkcjonariusze nie interweniowali. W końcu także członkowie spółdzielni weszli na salę obrad. Prowadzący wniósł o przerwanie i przeniesienie zebrania w inne miejsce, a że poparła go większość delegatów, zarząd chciał zakończyć debatę w świetlicy. Na to jednak nie pozwolili spółdzielcy, którzy rozpoczęli walne zebranie członków.
Prezes, zarząd i prawie wszyscy przedstawiciele grup członkowskich spółdzielni opuścili świetlicę, a pożegnanie za strony spółdzielców nie było miłe.
Po wyjściu zarządu z prezesem Wiesławem Odyą na czele, atmosfera trochę się uspokoiła. Spółdzielcy zaczęli realizować porządek obrad. Wprowadzili do niego także punkty dotyczące nie udzielenia zarządowi absolutorium, odwołania rady nadzorczej i wyboru nowej. Wszystkie zostały przyjęte jednogłośnie, a wcześniej uczestnicy zebrania wybrali członków nowej rady, która liczyć będzie teraz 9 zamiast dotychczasowych 18 członków.
Dodajmy, że spółdzielcy nie zapomnieli także o incydencie z wynajęta ochroną. Jednogłośnie przyjęto wniosek o obciążenie kosztami wynajęcia ochroniarzy prezesa Odyę.
W skład wybranej w czwartek (26. 06) przez uczestników walnego zgromadzenia członków Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach Rady Nadzorczej weszli: Henryk Mollin – przewodniczący, Kazimierz Fortuński – zastępca przewodniczącego, Elżbieta Kuczkowska-Torman – sekretarz oraz członkowie Zdzisław Fryca, Stanisław Kowalik, Jerzy Wawrzyniak, Marek Pestka, Teresa Leda i Gizela Nica.
Rada w tym składzie ma działać przez 12 miesięcy, a jedną z pierwszych uchwał podjętych jeszcze na czwartkowym (26. 06) zebraniu było powołanie biegłych finansowego i budowlanego i zlecenie przeprowadzenia pełnej kontroli w spółdzielni za okres 2002 – 2007.
Tymczasem prezes spółdzielni Wiesław Odya uważa, że zebranie było zwołane niezgodnie z prawem, a podjęte decyzje są nieważne. „Jeżeli ci członkowie uważają, że jest to walne zgromadzenie to art. 8, ze znacznikiem 13 ze znowelizowanej ustawy, wyraźnie mówi o tym kto powołuje walne zgromadzenie, jakie są terminy wyprzedzające, żeby je zwołać i każdy członek musi być osobiście powiadomiony na piśmie 21 dni przed terminem pierwszego posiedzenia. Jeżeli oni chcą dalej funkcjonować muszą nam przedstawić swoje uchwały, a prawnicy podejmą decyzję co dalej z „tym” zrobić” –dodaje prezes Odya.
Do sprawy będziemy powracać.













