Afera finansowa w chojnickiej SM – główną podejrzaną kasjerka
Do 10 lat więzienia grozi Danucie L.
Przypomnijmy, w piątek (09. 05) rano do siedziby spółdzielni przy ulicy Młodzieżowej weszli policjanci. Zabezpieczyli dokumenty finansowe i zatrzymali trzy osoby, które następnie przesłuchano. Dwie zostały zwolnione, trzecia – kasjerka – przekazana do dyspozycji prokuratury, a następnie również zwolniona.
Prokuratura Rejonowa w Chojnicach postawiła Danucie L. zarzut przywłaszczenia 416 tys. zł. Grozi jej za to do 10 lat więzienia. „W toku śledztwa przedstawiono zarzut i przesłuchano w charakterze podejrzanej pracownicę Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach. Podejrzana przyznała się do postawionego jej zarzutu. Częściowo naprawiła szkodę – zapłaciła 180 tys. zł. W tej sprawie prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 15 tys. zł oraz nałożył na podejrzaną zakaz wykonywania funkcji kasjera” – powiedział Mieczysław Brunke, prokurator rejonowy w Chojnicach.
„Te pieniądze nie pochodziły z bieżącej działalności firmy, a prawdopodobnie z wkładów mieszkaniowych. Te nie są często kontrolowane, dlatego żadna kontrola nie wykryła nieprawidłowości”, tłumaczy Wiesław Odya, prezes SM Chojnice. „Zaistniała sytuacja jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Podjąłem czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności i odzyskania mienia. Żaden indywidualny członek spółdzielni nie został pokrzywdzony, a jedynie spółdzielnia. Czuję się zdruzgotany sytuacją, bo rachunkowość i finanse spółdzielni były co roku poddawane badaniu przez niezależnych biegłych rewidentów i nigdy nie wykazały cienia wątpliwości co do prawidłowości działań służb finansowo – księgowych spółdzielni” – podkreślił prezes Odya.
Dochodzenie pod nadzorem prokuratury będzie prowadzić chojnicka policja.
Kasa Spółdzielni Mieszkaniowej jest nieczynna do odwołania













