Gigantyczny ekwiwalent za niewykorzystany urlop dla starosty sępoleńskiego
<BR>18 tys.
Szczególnie zbulwersowany był przewodniczący Komisji Rewizyjnej Adam Gumiński, który w trakcie ostatnie sesji rady Powiatu zażądał wyjaśnień od przewodniczącego Rady.
”Jest to na pewno dla nas sprawa niemoralna(. ). Żadnej władzy taka pazerność nie przystoi. Starosta miał dwóch etatowych zastępców, miał również dwóch członków zarządu. Jakie okoliczności istniały, aby nie wykorzystać urlopu? Kodeks pracy precyzyjnie określa kiedy może być wypłacony ekwiwalent. Żaden z tych przypadków nie jest rzeczą, którą można pod to podciągnąć” – argumentuje przewodniczący Gumiński.
„Starosta Drozdowski powinien wykorzystać zaległy urlop, a nie pobierać tak gigantyczne pieniądze” – twierdzi radny Gumiński:
„We wniosku o wypłatę ekwiwalentu starosta Drozdowski napisał, że prosi o wypłatę z powodu niemożliwości wykorzystania urlopu. Uznałem to za wystarczające uzasadnienie i przychyliłem się do wniosku byłego starosty” - tłumaczył na sesji przewodniczący Henryk Dąbrowski. Oświadczył, że bierze za tę decyzję pełną odpowiedzialność.













