17-latka z martwym noworodkiem w chojnickim szpitalu
<BR>Prokuratura sprawdza, czy doszło do dzieciobójstwa.
Dziewczyna zjawiła się w szpitalu w środę (20. 02) w południe. W rozmowie z lekarzem stwierdziła, że jej nowo narodzone dziecko znajduje się w samochodzie, którym przyjechała do Chojnic. Gdy przyniosła zawiniątko okazało się, że niemowlę – chłopczyk – nie żyje. Badania wykazały, że 17-latka urodziła około 5. 00 rano. Lekarze zawiadomili policję.
Ustalono, że dziewczyna jest mieszkanką Trzcian w powiecie sępoleńskim, a ojciec dziecka to jej 18-letni kolega.
Postępowanie wyjaśniające prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tucholi.
„Zostaliśmy powiadomieni przez Prokuraturę Rejonową w Chojnicach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dzieciobójstwa. Postępowanie jest we wstępnej fazie. Dopiero wynik sekcji zwłok pozwoli nam na wykonanie dalszych kroków i ewentualne podjęcie decyzji w zakresie przedstawienia zarzutów. Na razie jest to śledztwo w sprawie, a nie przeciwko”, zaznacza Zenon Wędzicki, zastępca Prokuratora Rejonowego.
17-latka przebywa na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym chojnickiego szpitala. Jest pod nadzorem policji. Sekcja zwłok noworodka odbędzie się w Zakładzie Medycyny Sądowej w Bydgoszczy. Wstępne wyniki powinny być znane natychmiast, oficjalne dopiero po kilku tygodniach.
Jeśli prokuratura potwierdzi, że 17-latka zabiła własne dziecko, grozić jej będzie 5 lat więzienia.













