Lipnica: koplania kruszywa na terenie gminy nie powstanie
Radni po raz kolejny nie wyrazili zgody na powstanie na terenie gminy kopalni kruszywa.
Najpierw wójt przygotował uchwałę w tej sprawie, a potem chciał ją przełożyć na kolejną sesję. Jak twierdził „z powodu słabego zapoznania się z uchwałą wszystkich radnych”. To wzbudziło sprzeciw przewodniczącego Rady Mirosława Bukowskiego. Według niego, projekt uchwały może być odesłany do komisji tylko wtedy, gdy ma być zmieniony. Nie ma potrzeby konsultacji, bo był już omawiany na trzech komisjach. Takiej potrzeby więc nie ma. Z decyzją przewodniczącego zgodził się radny opozycji Roman Reszka, który stwierdził, że było dość dużo czasu do dyskusji nad tymi planami, a ich fizyczny brak jest błędem rządzących.
Głosowanie nad uchwałą mającą rozpocząć procedurę budowy kolejnych kopalni na terenie gminy Lipnica spowodowało, że uchwała przepadła, z czego niezadowolony jest przedsiębiorca, który już zainwestował swoje pieniądze. „Odbieram taką decyzję bardzo negatywnie. Wniosek został odrzucony bezpodstawnie. Radni, którzy głosowali przeciw, nie mieli żadnych argumentów ku temu, żeby ta kopalnia w tym miejscu powstała” – powiedział Waldemar Kucharczyk. Radni nie wiedzieli, nad czym głosują - dodał.
Tymczasem radni twierdzą, że sprzeciwili się uchwale, ponieważ transport kruszywa miałby odbywać się wąskimi i słabymi drogami przez centrum Borowego Młyna i Brzeźna Szlacheckiego, które są wsiami turystycznymi













