Widmo likwidacji kina Promyk w Kościerzynie powraca
Od listopada mieszkańcy powiatu kościerskiego ponownie zostali pozbawieni możliwości oglądania seansów filmowych.
Władze miasta i powiatu kościerskiego postanowiły pomóc. Prowadzenie kina odbywało się bez ponoszenia kosztów przez właścicielkę. Okazało się jednak, że to nie rozwiązuje problemu. Kino ponownie zamknięto, a Bożena Gackowska wyjechała do Niemiec. „Zrobiliśmy wszystko, co możliwe” - mówi Jolanta Bogusławska, dyrektorka Kościerskiego Domu Kultury. „Staraliśmy się pomóc nie pobierając czynszu i opłat za sprzątanie. Jednak ludzie nadal nie przychodzą do kina, a my nikogo do tego nie zmusimy”.
Jak na razie kino będzie nieczynne - dodaje Bogusławska. Będziemy starać się o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej na jego modernizację. Być może Promyk wznowi działalność w lutym













