Chojnice: PWSH Pomerania działa nielegalnie?
Czy Powszechna Wyższa Szkoła Humanistyczna Pomerania w Chojnicach działa niezgodnie z prawem? Z pisma skierowanego do władz uczelni przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że tak.
W dokumentacji uczelni urzędnicy ministerstwa stwierdzili brak aktu prawnego powołującego rektora. Zarząd Collegium Pomerania miał 7 dni od otrzymania decyzji ministerstwa na podjęcie stosownej uchwały. „W przypadku niewypełnienia tego obowiązku minister może nakazać likwidację uczelni” - groził w piśmie do zarządu sekretarz stanu Stefan Jurga.
W odpowiedzi prawnik reprezentujący rektora Janusza Daszkiewicza przesłał dokumenty i wyjaśnienia, z których wynika, że do powołania rektora nie jest potrzebna uchwała zarządu, a wystarczy decyzja zgromadzenia wspólników. „Ponieważ w swoich wyjaśnieniach radca opiera się o prawo spółek, zaistniała konieczność rozstrzygnięcia tych kwestii przez Departament Prawny” – poinformował dyrektor Departamentu Informacji i Promocji ministerstwa Paweł Mikusek. „Departament w tej chwili analizuje opinię radcy spółki i po przeanalizowaniu tej sytuacji będziemy podejmować dalsze kroki” – dodał.
Do czasu uzyskania odpowiedzi od prawników ministerstwa nie ma mowy o jakichkolwiek sankcjach wobec PWSH. „Nakaz likwidacji uczelni to ostateczność i absolutnie nie szafujemy tego typu rozwiązaniami” - powiedziała dyrektor Departamentu Organizacji Szkół Wyższych w ministerstwie Katarzyna Małecka.













