Po raz kolejny w powiecie kościerskim zaatakowały bobry
Zwierzęta doprowadzają rolników do białej gorączki.
„Nie możemy sami walczyć z bobrami, gdyż są pod częściową ochroną” - mówi Hubert Ginter, rolnik z Dąbrówki w gminie Dziemiany. „Nie zagraża już im wyginięcie, więc trzeba byłoby ograniczyć populację. Bobry zamieniły moją łąkę w bagno. Jedyne, co mogłem zrobić, to ogrodzić część terenu drutem kolczastym” - dodaje.
Zgodnie z przepisami, przesiedlenie lub odstrzał bobrów możliwe jest w wyjątkowych sytuacjach. Tymczasem na terenach opanowanych przez bobry rolnicy nie mogą liczyć na żadne zbiory. Zamiast użytków zielonych, powstały bagna.
Wszyscy poszkodowani mogą zgłosić się do Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Tam przyjmowane są wnioski o odszkodowania













