Zapominalscy kierowcy
Minęło 5 tygodni od wprowadzenia obowiązku jazdy z włączonymi światłami przez całą dobę.
„Za szybko, by mówić o efektach i zmniejszonej liczbie wypadków drogowych. Będziemy analizować wpływ jazdy na światłach na bezpieczeństwo po dłuższym okresie obowiązywania tego przepisu”, mówi podinspektor Janusz Staniszewski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Dodaje, że warto zwrócić uwagę na to, że w krajach, w których „włączono” światła na cały rok, są tego pozytywne rezultaty - zmniejszyła się liczba wypadków drogowych na skutek lepszej widoczności pojazdów. „Oczekujemy, że poprawa bezpieczeństwa będzie uwidoczniona w statystykach policyjnych”, powiedział podinspektor Staniszewski.
Mimo, że policjanci nie pobłażają, a mandaty są dotkliwe, zapominalskich nie brakuje. Są też kierowcy, którzy zamiast – tak jak mówi przepis – świateł mijania lub do jazdy dziennej włączają tylko pozycyjne.
„Jest to wykroczenie, za które również karamy”, wyjaśnia Dariusz Michalski, szef drogówki w Komendzie Powiatowej Policji w Człuchowie.
Za jazdę na światłach pozycyjnych lub postojowych grozi mandat w wysokości od 20 do 500 z













