Sporne dęby w Lutówku
7 dębów zagraża kaplicy i pomnikom na cmentarzu parafialnym w Lutówku w gminie Sępólno Krajeńskie.
Sprawa ciągnie się już prawie 5 miesięcy. Pierwszy list w tej sprawie od ks. Kotewicza wpłynął do Urzędu Miejskiego w Sępólnie jeszcze w październiku ubiegłego roku. Swą prośbę o wycięcie dębów ks. Kotewicz motywował licznymi prośbami mieszkańców Lutówka, a także stanowiskiem Sanepidu, który uznał, że cmentarz nie ma ogrodzenia, co stwarza zagrożenie epidemiologiczne. A cmentarz go nie ma, bo w jego miejscu rosną właśnie sporne dęby.
Tymczasem pojawiła się grupa osób, która nie chce wycinki drzew i żeby ją zablokować, wysłała prośbę do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody o uznanie dębów w Lutówku za pomniki przyrody. Sprawa trafiła więc do Komisji Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej Sępólna. Ta po zasięgnięciu opinii dyrektora Krajeńskiego Parku Krajobrazowego i Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody stwierdziła, że przedmiotowe drzewa nie są pomnikami przyrody. Stanowisko komisji poparła na ostatniej sesji Rada Miejska, co jest równoznaczne z pozwoleniem na wycięcie dębów.
Teraz trzeba tylko poczekać na opinię wojewody, który ze stanowiskiem Rady może się nie zgodzić i uznać lutowskie dęby za pomniki przyrody













