Oświata jest największym problemem finansowym Więcborka
Oświata to główny problem finansowy gminy Więcbork – wynika z tzw.
„Nadużycia, korupcja i nieuczciwość. Dzięki raportowi ten okres funkcjonowania gminy mamy już za sobą” - mówił na sesji przewodniczący Rady Miejskiej Więcborka Józef Kujawiak, ten sam, który w poprzedniej kadencji podnosił rękę w górę za każdym pomysłem burmistrz Andrzeja Maracha. Właśnie te pomysły i współpraca z dyrektorem Biura Obsługi Oświaty Samorządowej Adamem Ostrowskim doprowadziły do tego, że gmina dopłaca do subwencji oświatowej 2 mln zł rocznie.
Z raportu wynika także, że kiedy burmistrz Marach wymyślał jakieś oszczędności, to dyrektor Ostrowski ich nie realizował, a zobowiązania, np. względem ZUS-u, były przesuwane z roku na rok.
Ze sprawozdania za 2005 rok, składanego co roku w Urzędzie Skarbowym, wynika, że zobowiązania gminy wynoszą 370 tys. zł. Natomiast raport stwierdza, że wynosiły one 1 mln 700 tys. zł. Z tej ogromnej rozbieżności główny księgowy gminnej oświaty nie potrafił się wytłumaczyć.
Raport otwarcia zatem jest już jawny i czas na kolejne pomysły na uzdrowienie oświaty, tym razem pomysły już nowego burmistrza.
W tym roku żadna szkoła nie zostanie zlikwidowana, a kilkuletni plan jest prosty: zrobić wszystko, żeby restrukturyzacja nie oznaczała zwolnień nauczycieli. W tym roku plan obejmuje likwidację oddziałów i zwiększenie liczby uczniów w klasach. Jakie przyniesie to oszczędności, będzie wiadomo w kwietn













