Informacje te złożyli po terminie, nie spodziewając się żadnych konsekwencji. Zanim jednak sprawa się wyjaśniła, czwórce radnych powiatu chojnickiego groziła utrata mandatu.
W sprawozdaniu przesłanym wojewodzie przez starostwo znalazła się tylko data o złożeniu przez radnego takiego dokumentu. Nie wyjaśniono już jednak szerzej kontekstu całej sprawy. A prawnicy wojewody potraktowali to jako przekroczenie terminu na składanie takich dokumentów.
Nadgorliwymi okazali się Przemysław Biesek, Jan Gadzała, Maciej Nawrot i Jerzy Megger. Już wiadomo, że mandatów nie stracą. Po co jednak składali oświadczenia, których składać nie musieli?
„Myślę, że odruchowo czy rutynowo również, opierając się na formularzach druków, które zostały przygotowane w biurach Rad, gdzie można było wpisać
Przypomnijmy, że wśród nadgorliwych był także burmistrz Czerska Marek Jankowski. Także on musiał wyjaśniać, dlaczego złożył informacje, której składać de facto nie musiał.













