Będzie śledztwo ws. oświadczeń majątkowych dwóch chojnickich radnych
Będzie śledztwo w sprawie błędnie wypełnionych oświadczeń majątkowych dwóch chojnickich radnych: Edwarda Gabrysia i Stanisława Kowalika.
Prokurator rejonowy w Chojnicach Mieczysław Brunke polecił w poniedziałek (29. 01) policji wszcząć w tej sprawie śledztwo. Policja będzie musiała ustalić, czy radni zataili swoje dochody. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności i utrata mandatu. „Na obecnym etapie postępowanie będzie się toczyć w sprawie. Nie jest rozważane przedstawienie jakichkolwiek zarzutów tym osobom, które są wymienione w piśmie zawiadamiającego” – powiedział prokurator.
W piątek (26. 01) obaj radni byli zaskoczeni, że w ich oświadczeniach może czegoś brakować. Twierdzili, że wypełnili je prawidłowo. Tymczasem wynika z nich, że nie podali dochodów, jakie osiągnęli w roku 2006.
Edward Gabryś, radny klubu Program 2010, nie wpisał, ile zarobił jako pracownik Spółdzielni Inwalidów w Chojnicach. Nie podał też, ile pieniędzy dostał za pełnienie funkcji radnego. Stanisław Kowalik, członek PO, wpisał co prawda dochód uzyskany jako radny miejski, ale nie podał, ile zarobił w chojnickim Mostostalu, gdzie jest zatrudniony.
O tej sprawie mówiliśmy w piątek o godz. 14. 00. Jeszcze tego samego dnia na internetowych stronach Urzędu Miejskiego w Chojnicach pojawiły się prawidłowo wypełnione przez radnych oświadczenia. Informatyk urzędu potwierdził nam, że korekty wprowadził do internetu w piątek o godz. 15:04.
Co na to prokurator? - „Rozumiem, że takie dodatkowe oświadczenia mogły się pojawić” – powiedział Mieczysław Brunke. „W każdym razie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczy tych pierwotnych oświadczeń” – wyjaśnił prokurator i dodał, że na tym materiale będzie pracował prokurator i policja.
Jeszcze trzy dni temu obaj radni zapewniali, że do swoich oświadczeń majątkowych zajrzą ponownie. W poniedziałek (29. 01) Stanisław Kowalik powiedział nam, że nie miał jeszcze czasu tego uczynić. Z kolei Edward Gabryś uznał, że oświadczenie wypełnił prawidłowo, a my po prostu źle je sprawdziliśmy. W takim razie, dlaczego na stronie urzędowego Biuletynu Informacji Publicznej pojawiły się w piątek (26. 01) korekty oświadczeń obydwu radnych? Jak się dowiedzieliśmy, polecenie wprowadzenia korekt do internetu wydał dyrektor generalny Urzędu Miejskiego w Chojnicach Robert Wajlonis.













