Kontrowersje wokół targowiska w Miastku
Nazywają je Manhattanem, ale jest małe i nieestetyczne.
Handlowcy męczą się na Manhattanie, pozbawionym infrastruktury. Handluje się tam wprost na chodniku, gdzie stoi kilkanaście tzw. szczęk. Radny Borowski uważa, że w tym miejscu albo innym należałoby zbudować halę z boksami dla handlujących. W hali będą diametralnie lepsze warunki do handlowania, a także i dla klientów. Gmina mogłaby dać grunt, a handlowcy mogliby sami postawić halę. Kupcy chcą postawić halę w tym samym miejscu. Twierdzą, że jeśli władze przeniosą je w inne miejsce, to splajtują. Podają przykład nowego targowiska w Bytowie, gdzie nie trafiono z lokalizacją













