Szpitala w Pile, w gminie Gostycyn, nie będzie
„Wygraliśmy” – cieszą się mieszkańcy Piły, skupieni w Stowarzyszeniu Buko.
Zaskarżyli decyzję wójta do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO utrzymało w mocy decyzję wójta. Sprawa ostatecznie trafiła do sądu, a ten przyznał rację mieszkańcom. Sąd Administracyjny w Bydgoszczy skargę mieszkańców uwzględnił i uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydało postanowienie z naruszeniem prawa.
Także Urząd Górniczy i Wojewódzki Geolog uznali, że teren w Pile nie nadaje się pod jakiekolwiek inwestycje.
W tej sprawie wypowiedział się także Minister Środowiska, który uchylił decyzję Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody uzgadniającą lokalizację oddziału szpitala w Pile. Minister przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Konserwatora w Bydgoszczy.
Dodatkowo, tereny pokopalniane w Pile zostały uznane za unikatowe. „Kopalnie węgla brunatnego w miejscowości Piła-Młyn są unikatowym w północnej Polsce historycznym zespołem przemysłowym o znacznej wartości historycznej w skali lokalnej i regionalnej i stanowią nieruchomy zabytek techniki” – czytamy w piśmie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
”Nasze racje okazały się słuszne” – mówi Wojciech Weyna ze Stowarzyszenia Buko.
Jak poinformował nas Weyna, cała sprawa zaczęła się w styczniu zeszłego roku, kiedy wójt gm. Gostycyn zaczął wydawać decyzje dotyczące terenów w Pile. Buko sygnalizowało już przed podjęciem jakichkolwiek decyzji, że ten teren jest obarczony szeregiem wad, ponieważ była tam kopalnia węgla brunatnego, zatem nie powinno się tam prowadzić żadnej działalności inwestycyjnej, a tym bardziej budowlanej.
”Wtedy nas nie słuchano. Pisaliśmy odwołania, które wójt wkładał do przysłowiowej szuflady, czyli w ogóle ich nie rozpatrywał. W końcu sprawa trafiła do Sądu Administracyjnego, który przychylił się do naszych wniosków. ” – powiedział Weyna.
Wójt Gostycyna Jacek Czerwiński nie chciał komentować wyroku sądu. „Nie mam wyroku Sądu Administracyjnego, do którego mieszkańcy zaskarżyli postanowienie Kolegium Odwoławczego. A skoro nie mam przed sobą wyroku, to nie mogę go komentować” – powiedział nam wójt. Decyzja Ministerstwa, jak powiedział, nie jest dla niego wiążąca. „Ja już dawno wstrzymałem wszystkie prace planistyczne w Pile na skutek konfliktu z mieszkańcami. ” – dodał wójt Czerwińs













