Trwają postępowania w sprawie tak zwanej „afery samochodowej”
Jeszcze w grudniu prokuratura informowała, że wyniki śledztwa mogą być znane do końca ubiegłego roku.
Przypomnijmy, że aferę ujawnił jesienią radny opozycji Andrzej Mielke. Poinformował, że z anonimowego listu, który otrzymał wynika, że burmistrz Chojnic Arseniusz Finster oraz prezes Parku Wodnego Mariusz Paluch mogli zaniżyć wartość zakupionych za granicą samochodów. Ze śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez Radio Weekend wynika, że obie umowy kupna samochodów zostały najprawdopodobniej sfałszowane.
Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Na wniosek Arseniusza Finstera bada, czy Andrzej Mielke, jako pracownik Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego, złamał tajemnicę służbową wynosząc z archiwum dokumenty dotyczące aut burmistrza i prezesa Palucha. Natomiast na wniosek radnego Piotra Pawlickiego prokurator zajął się także sfałszowanymi umowami.
„Dochodzenie w sprawie Andrzeja Mielke powinno się zakończyć do końca stycznia. To w sprawie burmistrza Finstera i prezesa Palucha może potrwać dłużej, bo konieczne jest skontaktowanie się z obywatelami Niemiec, którzy mieli się podpisać na umowach”, poinformował Prokurator Rejonowy Mieczysław Brunke













