Tragedia na przejeździe kolejowym koło Chojnic
Dwie osoby zginęły w wypadku na przejeździe kolejowym w Kruszce koło Chojnic.
Na przejeździe nie ma szlabanu. Stoi tam znak stop. To bardzo uczęszczany przejazd na drodze łączącej Kruszkę z Jeziorkami, gdzie mieszkańcy robią zakupy.
„Pociąg jechał 80 km na godzinę. Pchał przed sobą samochód około 300 metrów. Trudno natychmiast zatrzymać pociąg, czyli jakieś 250 ton” – mówi kierownik pociągu – „droga hamowania wydłuża się do 500 metrów”. Zaznacza, że w tym miejscu kierowcy bardzo często jeżdżą ryzykownie. Wielokrotnie „uciekli autami spod lokomotywy”. Zdarzały się także przypadki uszkodzenia samochodów po zahaczeniu przez pociąg.
Większość podróżujących pociągiem zorientowała się co się stało, dopiero kiedy skład się zatrzymał. Część z nich na własną rękę szukała środków transportu. Natomiast po ponad pół godzinie do Kruszki podjechał autobus PKS, który zabrał resztę podróżnych do Chojnic













