Kobieta-mors nad sępoleńskim jeziorem
„W zdrowym ciele zdrowy duch” – głosi staropolskie przysłowie.
„Od tego czasu jestem zdrowa jak ryba. Nie pamiętam już, kiedy byłam u lekarza” – mówi Maria Szemryk. Zachęca także innych do kąpieli, ponieważ - jak podkreśla - „dla zdrowia trzeba coś robić żeby dłużej żyć”. Pani Maria kąpie się od wczesnej wiosny do chwili, kiedy jezioro zamarznie. W przeręblu się nie kąpie bo jest to niebezpieczne. Natomiast kiedy jezioro jest zamarznięte, chodzi boso po lodzie i naciera się śniegiem, a następnie rozgrzewa się jazdą na rowerze













