W Kamnicy w gminie Miastko niszczeje zabytkowy pałac
Obiektu z początków XX wieku nie zniszczyli Niemcy ani Rosjanie.
W tym czasie pałac i park zostały wpisane do rejestru zabytków. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Bytowie już w ubiegłym roku, na wniosek władz gminy, ponaglał słupskiego konserwatora zabytków, by zajął się tym obiektem. Pałac wymaga natychmiastowego zabezpieczenia przed dostępem ludzi, ponieważ stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa. Pałac niedługo runie. W oknach nie ma szyb, a dach przecieka. Wewnątrz jest splądrowany i zniszczony.
Zdzisław Daczkowski, wojewódzki konserwator twierdzi, że służba konserwatorska nie ma obowiązku zabezpieczenia rozsypujących się pałaców. To należy do właściciela. Problem w tym, że nie można ustalić, kto odpowiada za pałac. Tymczasem w niezabezpieczonym obiekcie bawią się dzieci i w każdej chwili może dojść do tragedii













