Mieszkaniec Legbąda koło Tucholi oskarża gen. Czesława Kiszczaka
Mieszkaniec Legbąda koło Tucholi oskarża gen.
Były szef MSW w okresie PRL miał zwolnić ze służby funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej za to, że ten wziął ślub kościelny, a jego żona miała w rodzinie trzech księży. Stracił za to pracę.
Według Instytutu Pamięci Narodowej, gen. Kiszczak dopuścił się w ten sposób zbrodni komunistycznej polegającej na stosowaniu represji w postaci dyskryminacji wyznaniowej.
To było złamanie prawa, nawet w czasach PRL, kiedy oficjalnie władze mówiły o wolności religijnej. Grożą za to dwa lata więzienia. Prokurator bydgoskiej delegatury IPN-u przedstawił już byłemu generałowi zarzuty. Ten nie przyznaje się do winy













