Od marca nie można rozpocząć przesłuchania świadków. Problem ciągle ten sam – wątpliwy stan zdrowia oskarżonej.
Adwokaci oskarżonej są na tyle skuteczni, że termin rozprawy jest ciągle odraczany. Tymczasem na sali sądowej nie było pełnomocnika gminy miejskiej Chojnice, która jest stroną pokrzywdzoną w aferze. Na sali nie było też prokuratora zajmującego się sprawą. Jak dowiedzieliśmy się od burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera, pełnomocnik gminy, Wojciech Schmidt jest chory. „Jego zdanie, czy Elżbieta Z. może wystąpić przed sądem, czy też nie, jest bez znaczenia, bo o tym decydują biegli lekarze i sąd. Nasze stanowisko jest niezmienne, oskarżona powinna stanąć przed sądem ” – dodaje burmistrz.
Chociaż biegli psychiatrzy już wcześniej uznali, że księgowa jest zdrowa psychicznie i może brać udział w procesie, sąd przychylił się do wniosku adwokatów, aby zbadać ją jeszcze raz.
„Jestem zdumiona przewlekaniem się sprawy i odnoszę wrażenie, że nikomu nie zależy na rozwikłaniu tej afery. Nieobecność oskarżyciela posiłkowego z ratusza także daje mi wiele do myślenia” – powiedziała nam Marzenna Osowicka, przewodnicząca ex-komisji nauczycielskiej, która aferę pomagała wyjaśnić.
Kolejna rozprawa odbędzie się 31 października.
Przypomnijmy, afera w byłym Zespole Szkół nr 8 w Chojnicach wybuchła w 2004 roku. Okazało się, że ze szkolnej kasy systematycznie znikały pieniądze – łącznie ponad pół miliona złotych. Pieniądze miały wyprowadzić dwie księgowe.
Prokuratura oskarżyła je o kradzież, a ratuszową rewidentkę o niedopełnienie obowiązków, bo podczas kontroli nie zauważyła nawet braku ksiąg rachunkowych.














