Nie ma pola biwakowego nad jeziorem Trzemeszno

Większość z nas ma swoje ulubione miejsce, w którym spędza wakacje.

Tak jak pan Adam Trzaska z Krakowa, który od 25 lat upodobał sobie jezioro Trzemeszno koło Giełdona na Kaszubach. Bardzo się zdziwił, kiedy po pokonaniu kilkuset kilometrów okazało się, że nie może już biwakować nad ulubionym jeziorem.
Pole biwakowe zamknęło Nadleśnictwo Czersk, do którego teren należy. Turysta z Krakowa nie kryje swojego rozżalenia. Jak mówi: „Po prostu rozwalony urlop, bo plan miałem taki, że tak jak co roku pojedziemy tam i okazuje się, że nie wolno. Od 25 lat przyjeżdżają ludzie z Warszawy, Łodzi czy Bielska. Tam spotykamy się co roku, a tu nagle przykrość i pusto. Nie można w ten sposób traktować ludzi. ”
Jak wyjaśnia Nadleśniczy z Czerska Ireneusz Bojanowski, campingu już nie ma, bo dotychczasowy dzierżawca zrezygnował z prowadzenia takiej działalności. A chętnych na dalsze prowadzenie pola biwakowego brak. Nadleśnictwo nie może zapewnić warunków sanitarnych wymaganych na polu namiotowym. Należy doprowadzić wodę bieżącą i kanalizację, a to duże koszty.
Nadleśniczy zaprzecza, jakoby pojawiły się plany zalesienia tego terenu, ponieważ miejscowa ludność korzysta z tego miejsca jako kąpieliska.
Przed wyjazdem na wakacje lepiej więc upewnić się, czy nasze ulubione miejsce wakacyjne nadal jest w ofercie turystyczn

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno